Przejdź do głównej zawartości

[14.03] [18/04/2014] - Znak światła



Powyżej przedstawiam nowy znak, który – jak wierzę – został mi objawiony. Symbolizuje on świat duchowy przenikający świat materialny. Ukazuje dwie skrajności: czerń i biel, jak zło i dobro. Bóg jest ponad światłem – jest jego źródłem i dawcą. Szatan znajduje się poniżej ciemności, wszystko przez niego zostaje pochłonięte. Bóg jest ponad tym, co dobre; jest także ponad życiem, dlatego ma władzę nad życiem i śmiercią. Szatan natomiast jest gorszy niż najgłębsze zło i sprowadza wszystko ku nicości.

Bóg pragnie ocalić dusze od nicości, daje im życie i dopóki je podtrzymuje – istnieją. Im bliżej dusza jest Boga, tym pełniej doświadcza pokoju i szczęścia. Im bardziej oddala się ku ciemności, tym dotkliwiej odczuwa cierpienie wynikające z rozdarcia między światłem a mrokiem. Objawia się tu tajemnica bycia „zimnym” albo „gorącym”. Tylko trwanie w pełnej obecności Boga daje prawdziwe spełnienie. Jeśli ktoś nie chce tej obecności, jego istnienie staje się ciężarem.

Rozdarcie między jasnością – światłem, bielą, pełnią – a mrokiem, czernią i pustką, jest dramatem duchowym człowieka. Uważam, że niektóre religie Wschodu prowadzą ku „nicości”, podczas gdy chrześcijaństwo prowadzi ku „pełni”. Wierzę, że ostatecznie zwycięży Pełnia. Współczesna nauka poszukuje „teorii wszystkiego” i niektórzy uczeni sądzą, że jej odkrycie mogłoby wskazywać na istnienie Boga. Czas pokaże, dokąd to prowadzi. Jednak większego dowodu niż życie, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa nie ma. A mimo to wielu nie wierzy. Największe znaki i cuda nie gwarantują nawrócenia, inaczej nie byłoby potrzeby sądu ostatecznego.

Jednocześnie symbol, o którym tutaj mowa pokazuje, że Bóg świeci swoim światłem nad tym co szare, przeciętne i zwyczajne, po prostu szare, mimo, że mamy być obecni duchem w tych dwóch skrajnościach rozróżniając co jest dobre i złe w duchu Miłosierdzia Bożego. Dobro jest normalne, często niezauważalne, bo tak oczywiste i powszechnie panujące, podczas gdy zło manifestuje się i emanuje w chaosie i hałasie, stąd bardziej się narzuca i afiszuje, rzez co jest bardziej widoczne i zakrywa to co Dobre.

Wczoraj przeżywaliśmy Wielki Czwartek – dzień ustanowienia Eucharystii i kapłaństwa. Uczestniczyłem we Mszy Świętej o godz. 18.00 w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Komunia była udzielana pod dwiema postaciami przez kapłanów i szafarzy. Jeden podawał Ciało, drugi trzymał kielich z Krwią, a hostia była zanurzana i przekazywana wiernym. To było dla mnie głębokie i wzruszające doświadczenie. Gdy zobaczyłem wiele przygotowanych kielichów i tłum wiernych, zrozumiałem, jak wielu przyjmie Komunię w pełnym znaku, zgodnie z wolą Chrystusa.

Symboliczne było również to, że Eucharystii udzielały dwie osoby – znak wspólnoty i słów: „gdzie dwóch albo trzech zgromadzonych w imię moje, tam i Ja jestem”. Poruszyło mnie także obmycie nóg wiernym przez proboszcza. Piękny był gest zdjęcia wierzchnich szat – znak ogołocenia, na wzór Chrystusa. Pragnąłbym jednak, aby nie był to tylko symbol, lecz wyraz codziennej postawy wobec wiernych. Zabrakło mi udziału wszystkich kapłanów w tym geście.

Przyjmując Komunię, nie potrafiłem powstrzymać wdzięczności. Na słowa: „Ciało i Krew Chrystusa” odpowiedziałem: „Amen – dziękuję”. Było to spontaniczne wyrażenie radości i wdzięczności, szczególnie wobec proboszcza, któremu za to z serca dziękuję.

Czasem modlę się słowami: „Boże, robię tyle, ile mogę – i trochę więcej”. Wtedy przypominają mi się słowa Jurka Owsiaka, że orkiestra będzie grała do końca świata i o jeden dzień dłużej. Może rzeczywiście tak będzie – kto wie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[24.12] [24.12.2025] - Wprowadzenie do bloga "Widoki na Raj"

   (wprowadzenie do duchowej pielgrzymki) „Widoki na Raj” nie stanowią jedynie formy bloga, ani też zbioru duchowych refleksji. Są drogą, gdyż każde istnienie określane jest przez barwy, przez które stąpa także człowiek – ze swoją historią, słabością i pytaniami – zostaje zaproszony do pielgrzymki ku Światłu. Celem autora, nie jest poznanie jedynie jego poglądów, a cel głębszy - spotkanie z Tym, którego serce nieustannie szuka: Jezusem Chrystusem, żywym i obecnym w tajemnicy Trójcy Przenajświętszej, w jedności z Ojcem i działaniu Ducha Świętego tu i teraz. Treści publikowane w „Widokach na Raj” są świadectwem przejścia autora i odbiorcy poprzez obszar i czas, w którym pojawiają się zarówno chwile zachwytu, jak i doświadczenia upadku, zagubienia oraz ciemności. To opowieści o życiu realnym, stroniącym od upiększania rzeczywistości, a jednak ukazującej prawdziwy sens życia człowieka. Każdy tekst jest jak fragment mozaiki, która zawiera w sobie elementy jasne jak radość, czasem m...

[24.12] Różaniec Historii Zbawienia – Droga Modlitwy przez Czas i Wiarę

WPROWADZENIE DO RÓŻAŃCA HISTORII ZBAWIENIA Modlitwa, która prowadzi przez całe dzieje Boga z człowiekiem 1. Czym jest Różaniec Historii Zbawienia Różaniec Historii Zbawienia jest rozszerzoną, pogłębioną i medytacyjną formą modlitwy różańcowej , która prowadzi modlącego się przez całe dzieje zbawienia – od stworzenia świata, poprzez przymierza Boga z człowiekiem, historię Izraela, życie Maryi i Jezusa, dzieje Kościoła, aż po czasy współczesne i nadzieję przyszłości. Nie jest to nowa modlitwa w sensie treści – jest to nowy sposób przeżywania tej samej, niezmiennej modlitwy Kościoła , jaką jest różaniec, pogłębiony o ciągłą narrację biblijno-historyczną . Różaniec Historii Zbawienia: nie zastępuje klasycznego różańca , nie zmienia modlitw , nie wprowadza nowych formuł , lecz rozszerza pole rozważań , aby objąć całą drogę Boga z człowiekiem . To modlitwa dla tych, którzy: pragną lepiej rozumieć Pismo Święte , chcą zobaczyć sens historii , potrzebują duch...

[25.12] Etap 1 - Część 1 - Tajemnica 1 - "Stworzenie świata i człowieka"

ETAP pierwszy – TORA: Początek Objawienia Część pierwsza – Początek Stworzenia i Upadku Tajemnica pierwsza - "Stworzenie świata i człowieka" (Księga Rodzaju rozdział 1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i próżnią, ciemność była nad bezmiarem wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. I rzekł Bóg: „Niech się stanie światłość!” I stała się światłość. I widział Bóg, że światłość była dobra, i oddzielił Bóg światłość od ciemności. Tak rozpoczął się porządek świata — z chaosu powstała harmonia, z pustki – obfitość, z ciemności – światło. Stworzenie jest hymnem o Bożym Słowie, które przynosi sens. Nie powstało z przypadku, lecz z miłości. Każdy dzień stwarzania to rytm daru i odpoczynku, dzieło, w którym Bóg patrzy i mówi: „To jest dobre”. Człowiek jest koroną stworzenia — nie panem przeciwko światu, lecz opiekunem, współpracownikiem Boga w dziele życia. Być „na obraz Boży” znaczy odzwierciedlać Jego dobroć i twórczość. Świat jest świątynią, a każdy a...