Przejdź do głównej zawartości

[12.03] [12/04/2014] - Zmartwychwstanie (cz.2)

Kiedy wracałem do domu, na ulicy usłyszałem rozmowy ludzi, że papież przyjeżdża do Gliwic. Początkowo sądziłem, że to plotki, ale poczułem nieodpartą potrzebę pojechania tam i przyjęcia błogosławieństwa Jana Pawła II. Moja mama, widząc moje zaangażowanie, zgodziła się, żebym pojechał taksówką. Miałem pewne obawy, bo było to kosztowne przedsięwzięcie – szczególnie, że nigdy nie dysponowałem nadmiarem pieniędzy, czasem ledwo starczało na codzienne potrzeby. Wziąłem 50 zł i zapytałem kierowcę, czy mnie zawiezie. Po pół godzinie dotarliśmy na miejsce. Taksometr wskazał prawie 60 zł, więc dałem 55 zł, a resztę zachowałem w kieszeni.

Szybkim krokiem dotarłem na lotnisko, gdzie miał pojawić się papież. Starając się podejść jak najbliżej, dostrzegłem chaos i brak organizacji. Ludzie przepychali się nawzajem, nagłośnienie było niemal niesłyszalne. W końcu zobaczyłem lądujący śmigłowiec, z którego po chwili wyszedł papież. Padły pamiętne słowa:

"MO PRZYJYŻDŻAĆ, NIY PRZYJYŻDŻO – NI MO PRZYJECHAĆ – PRZYJYŻDŻO".

Najważniejsze stało się dopiero na końcu, kiedy papież dokonał błogosławieństwa. Prawie nic nie widziałem i ledwo słyszałem, ale duchowo przyjąłem je w pełnej wierze, ufając, że przyniesie dobro, nadzieję i miłość do mojego życia.

W drodze powrotnej nie miałem pieniędzy na pociąg, więc wsiadłem na gapę, uważnie obserwując konduktora. Gdy go zauważyłem, wycofałem się w przeciwnym kierunku. Pociąg zatrzymał się na stacji w Zabrzu, gdzie kupiłem bilet – reszta drobnych wystarczyła na odcinek Zabrze – Chorzów Batory. Następnie wsiadłem do kolejnego pociągu. Po chwili weszli kontrolerzy, sprawdzając bilety, więc odetchnąłem z ulgą, że miałem legalny przejazd. Z Chorzowa Batorego pieszo dotarłem do domu w niespełna godzinę. Wspomnienia z tego dnia pozostały we mnie aż do dzisiaj. Po tym błogosławieństwie czułem się spokojny, a duchowa obecność papieża w moim życiu umocniła moją decyzję o powołaniu do kapłaństwa – drodze, którą potem ktoś w bezlitosny sposób przerwał.

Boże, zmiłuj się nad nimi!

Cała ta historia, zarówno z Ewangelii, jak i moje osobiste doświadczenia, uświadamia mi, że zmartwychwstanie nie jest czymś odległym ani abstrakcyjnym. Jest realnym, materialnym wydarzeniem, które przenika nasze życie tu i teraz. Jezus Chrystus, zmartwychwstały w ciele i duchu, daje nam przykład i nadzieję, że wiara w Niego ma moc przemiany człowieka i świata. Każde Jego słowo, każdy czyn i każde błogosławieństwo ukazują Boże miłosierdzie i prowadzą ku życiu wiecznemu.

To życie, które obserwujemy w Jezusie, jest zapowiedzią naszej przyszłości – nowej ziemi i nowego życia, w którym materia i duchowość współistnieją w pełni, a nasze serca mogą doświadczyć pokoju, miłości i obecności Boga tu, na ziemi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[24.12] [24.12.2025] - Wprowadzenie do bloga "Widoki na Raj"

   (wprowadzenie do duchowej pielgrzymki) „Widoki na Raj” nie stanowią jedynie formy bloga, ani też zbioru duchowych refleksji. Są drogą, gdyż każde istnienie określane jest przez barwy, przez które stąpa także człowiek – ze swoją historią, słabością i pytaniami – zostaje zaproszony do pielgrzymki ku Światłu. Celem autora, nie jest poznanie jedynie jego poglądów, a cel głębszy - spotkanie z Tym, którego serce nieustannie szuka: Jezusem Chrystusem, żywym i obecnym w tajemnicy Trójcy Przenajświętszej, w jedności z Ojcem i działaniu Ducha Świętego tu i teraz. Treści publikowane w „Widokach na Raj” są świadectwem przejścia autora i odbiorcy poprzez obszar i czas, w którym pojawiają się zarówno chwile zachwytu, jak i doświadczenia upadku, zagubienia oraz ciemności. To opowieści o życiu realnym, stroniącym od upiększania rzeczywistości, a jednak ukazującej prawdziwy sens życia człowieka. Każdy tekst jest jak fragment mozaiki, która zawiera w sobie elementy jasne jak radość, czasem m...

[24.12] Różaniec Historii Zbawienia – Droga Modlitwy przez Czas i Wiarę

WPROWADZENIE DO RÓŻAŃCA HISTORII ZBAWIENIA Modlitwa, która prowadzi przez całe dzieje Boga z człowiekiem 1. Czym jest Różaniec Historii Zbawienia Różaniec Historii Zbawienia jest rozszerzoną, pogłębioną i medytacyjną formą modlitwy różańcowej , która prowadzi modlącego się przez całe dzieje zbawienia – od stworzenia świata, poprzez przymierza Boga z człowiekiem, historię Izraela, życie Maryi i Jezusa, dzieje Kościoła, aż po czasy współczesne i nadzieję przyszłości. Nie jest to nowa modlitwa w sensie treści – jest to nowy sposób przeżywania tej samej, niezmiennej modlitwy Kościoła , jaką jest różaniec, pogłębiony o ciągłą narrację biblijno-historyczną . Różaniec Historii Zbawienia: nie zastępuje klasycznego różańca , nie zmienia modlitw , nie wprowadza nowych formuł , lecz rozszerza pole rozważań , aby objąć całą drogę Boga z człowiekiem . To modlitwa dla tych, którzy: pragną lepiej rozumieć Pismo Święte , chcą zobaczyć sens historii , potrzebują duch...

[25.12] Etap 1 - Część 1 - Tajemnica 1 - "Stworzenie świata i człowieka"

ETAP pierwszy – TORA: Początek Objawienia Część pierwsza – Początek Stworzenia i Upadku Tajemnica pierwsza - "Stworzenie świata i człowieka" (Księga Rodzaju rozdział 1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i próżnią, ciemność była nad bezmiarem wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. I rzekł Bóg: „Niech się stanie światłość!” I stała się światłość. I widział Bóg, że światłość była dobra, i oddzielił Bóg światłość od ciemności. Tak rozpoczął się porządek świata — z chaosu powstała harmonia, z pustki – obfitość, z ciemności – światło. Stworzenie jest hymnem o Bożym Słowie, które przynosi sens. Nie powstało z przypadku, lecz z miłości. Każdy dzień stwarzania to rytm daru i odpoczynku, dzieło, w którym Bóg patrzy i mówi: „To jest dobre”. Człowiek jest koroną stworzenia — nie panem przeciwko światu, lecz opiekunem, współpracownikiem Boga w dziele życia. Być „na obraz Boży” znaczy odzwierciedlać Jego dobroć i twórczość. Świat jest świątynią, a każdy a...