(J 11,33-44)
Żydzi rzekli: „Oto jak go miłował!” Niektórzy z nich powiedzieli: „Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?” Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, na której spoczywał kamień. Jezus rzekł: „Usuńcie kamień”. Marta odpowiedziała: „Panie, już cuchnie, leży bowiem od czterech dni w grobie”. Jezus rzekł do niej: „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?” Kamień został usunięty. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: „Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud powiedziałem to, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał”. Następnie zawołał donośnym głosem: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz owiniętą chustą. Jezus rzekł: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić”. Wielu Żydów przybyłych do Marii, widząc to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
Podczas Mszy, kiedy czytano ten fragment Ewangelii, bardzo poruszyły mnie słowa księdza, ale pojawiło się wątpliwe rozdarcie. Ksiądz wskazywał, że zmartwychwstanie jest duchowe, a nie fizyczne – że nie będzie miało miejsca na ziemi. To wywołało we mnie oburzenie, ponieważ zgodnie z Ewangelią Jezus zmartwychwstał w ciele i krwi, tutaj na ziemi, a nie w innym wymiarze. Sakrament Eucharystii przypomina, że Jezus żył w ciele i krwi, które oddał za nas, a potem otrzymał nowe – przebóstwione, lecz nadal materialne, z ranami Chrystusowymi.
Przypomnijmy, że Łazarz został wskrzeszony tu, na ziemi, w ciele i krwi. Zmartwychwstały Jezus spożywał posiłki z apostołami, spacerował wśród ludzi, nie wyróżniając się zewnętrznie. Tomasz, zwany Niewiernym, zobaczył materialne ślady ran i uznał: „Pan mój i Bóg mój!”. Jezus, choć materialny, mógł przenikać przez zamknięte drzwi – Jego ciało było ponad materią. To potwierdza, że zmartwychwstała rzeczywistość łączyła pełną duchowość z widzialnym ciałem. Duchowość przenika materię i objawia się tu, na ziemi, w czasie zmartwychwstania, przygotowując nas na nową rzeczywistość – nową ziemię.
Całe życie Jezusa jest obrazem życia człowieka wierzącego. To nie moje zasługi ani zdolności – wszystko, co otrzymałem i przekazuję, jest darem Boga Ojca za pośrednictwem Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. Dlatego należy oddawać Bogu chwałę i dziękczynienie.
Zbliża się kanonizacja papieża Jana Pawła II. Pamiętam, kiedy miał przyjechać do Gliwic w 1999 roku i ostatecznie nie przybył. Byłem wtedy w Gliwicach i czekałem, mając nadzieję zobaczyć papamobile. Choć poczułem rozczarowanie gdy się nie pojawił, starałem się przeżyć ten czas jak najlepiej.
Tego dnia – w czwartek, kiedy jest odmawiana tajemnica światła różańca, ustanowiona przez Jana Pawła II, dopełniająca całości tajemnicy zbawienia – miałem egzamin poprawkowy, ostateczną szansę na przejście do kolejnej klasy. Byłem raczej słabym uczniem, ale w obliczu tej próby mobilizowałem się i przygotowywałem najlepiej, jak potrafiłem. Wtedy rozlało się Boże miłosierdzie – nauczyciel postanowił puścić nas do domu, zaliczając wszystkim.

Komentarze
Prześlij komentarz