W życiu duchowym bardzo ważne znaczenie ma symbol „=”. W całym wszechświecie musi bowiem panować równowaga. Wszędzie tam, gdzie równowaga zostaje zachwiana, pojawia się chaos i zniszczenie. Również sfera duchowa wymaga harmonii. Podobnie istotne są symbole „+” i „−”. Te dwa znaki muszą się wzajemnie równoważyć — powinno być tyle samo plusów co minusów. Jednocześnie minusy muszą być jak najbardziej „czystymi” minusami, tak jak plusy powinny być możliwie „czystymi” plusami.
Zmierzam do tego, aby zachęcić ludzi do filtrowania i analizowania swojej duszy, psychiki i wnętrza w taki sposób, by jasno oddzielać to, co złe, od tego, co dobre. Chodzi o to, by kształtować swoją duchowość tak, aby dobro było możliwie w pełni dobre, a zło możliwie w pełni złe. Dzięki temu łatwiej jest odkryć, co w nas jest dobre, a co złe, a następnie podjąć wysiłek usunięcia ze swojego życia tego, co złe.
Fakt, że czasem popełniamy zło, nie powinien nas załamywać ani zniechęcać do dalszej pracy nad sobą. Właśnie dlatego potrzebna jest spowiedź i odpuszczenie grzechów. Odpuszczenie to wypływa z Miłosierdzia Bożego oraz z ofiary, którą Chrystus złożył za nas całym swoim życiem. Ofiara ta nie ogranicza się jedynie do śmierci na krzyżu, lecz obejmuje narodziny Jezusa, całe Jego życie, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.
Wszystko, co było przed Jezusem, przygotowywało ludzkość na Jego przyjście, a wszystko, co było, jest i będzie po Nim, stanowi owoc tych wydarzeń. Zarówno wtedy, jak i teraz, zmierzamy ku jednemu celowi, który jest w nas zaszczepiony w postaci pewnej idei — bardzo słabo widocznej, ale realnie istniejącej. Do tej idei zmierza cały świat i cała ludzkość.
Gdy ta idea stanie się w pełni widoczna i przeniknie ziemię, nastąpi paruzja — ponowne przyjście Mesjasza w otoczeniu proroków i świętych. Wtedy śmierć zostanie pokonana i nastąpi czas zmartwychwstania umarłych. Będzie to idealny świat, do którego nieustannie się zbliżamy od momentu stworzenia świata, lub — jak określa to nauka — od Wielkiego Wybuchu.
Już teraz możemy dostrzec tę ideę, jeśli się w nią wsłuchamy, odkrywając w sobie obecność Boga. Wracając do znaku „=”, wszyscy jesteśmy równi. Nie ma ludzi lepszych ani gorszych. To, co stworzyliśmy na ziemi i co obecnie obserwujemy, jest karykaturą tej prawdy i wielkim nieporozumieniem.
Świat, w którym jedni mają więcej, a inni mniej, w którym jedni są kochani, a drudzy nienawidzeni, w którym jedni rządzą, a inni służą, jest zaprzeczeniem drogi zbawienia. Jest to ścieżka sprzeczna z głosem wzywającym do idealnego świata, do którego wszyscy jesteśmy powołani.
Jeśli przyjrzymy się tajemnicy Trójcy Świętej, również dostrzeżemy w niej równość i harmonię. Tutaj także króluje znak „=”. Wszyscy uczestniczymy w tej tajemnicy i jesteśmy nią przepełnieni, duchowo równi przez niewyrażalne uczestnictwo w jej istocie.

Komentarze
Prześlij komentarz