Teraz chciałbym zmienić temat i przejść do drugiego wątku — oceny systemu w naszym kraju oraz minionego ustroju w Polsce. Komunizm w takim wydaniu, w jakim istniał w Polsce i na Wschodzie, jest niedopuszczalny, szczególnie wtedy, gdy staje w opozycji do Boga i wiary.
Same założenia komunizmu, a właściwie socjalizmu Marksa i Engelsa, w wielu aspektach są dobre. Ktoś powie, że to nierealne i ideologiczne. W pewnym sensie jest to prawda, ponieważ ludzie są często zagubieni i czynią zło, a komunizm jest ideą dla ludzi poszukujących pokoju, jedności i równości. W minionym ustroju wiele mówiono o tej filozofii, lecz nie wprowadzano jej w życie. Hasło „byli równi i równiejsi” było największą pomyłką pseudo-polityków komunistycznych.
Idealnym ustrojem byłaby rzeczywistość, w której panuje równowaga materialna i duchowa, a każdy ma tyle samo. Ciekawym rozwiązaniem w czasie stanu wojennego były kartki na konkretne produkty, jednak niesprawiedliwością było to, że jedni otrzymywali ich więcej, a inni mniej, oraz to, że często nie zapewniały one minimum egzystencjalnego. Niedopuszczalne były także prześladowania osób stanowiących zagrożenie dla systemu.
Sprzeciw wobec systemu był uzasadniony, ponieważ system ten był zły — nie w założeniach, lecz w wykonaniu. System idealny jest przeznaczony dla idealnych ludzi, ale społeczeństwo powinno do tego ideału dążyć. Demokracja i kapitalizm często w tym przeszkadzają, wprowadzając chaos i bałagan. Każdy może kłamać, oszukiwać i kraść. Każdy może robić, co mu się podoba, niezależnie od tego, czy jest to dobre, czy złe.Rozumiem, że każdy ma wybór i może opowiedzieć się po stronie dobra lub zła. Wystarczyłoby rozdzielić ludzi, którzy wybrali drogę zła, od tych, którzy wybrali drogę dobra — wtedy jedni i drudzy byliby szczęśliwi wśród swoich. Obecne wymieszanie powoduje dyskomfort i przygnębienie u tych, którzy widzą zło, oraz drwinę u tych, którzy widząc dobro, uznają je za naiwność.
Najtrudniej mieliby ludzie letni, niezdecydowani. Rozwiązaniem mógłby być swoisty „czyściec”, w którym otrzymywaliby pomoc psychologiczną, by łatwiej podjąć decyzję i określić swoje predyspozycje. Taki ustrój byłby połączeniem socjalizmu, teologii wyzwolenia i anarchizmu chrześcijańskiego, w którym jedynym władcą jest Jezus, a człowiek kieruje się wolą Boga i podszeptami Ducha Świętego.
Wierzę, że jeśli nie Kościół zostanie wysłuchany, to przynajmniej nauka stanie po stronie dobra. Medycyna, neurologia, genetyka i bioinformatyka już dziś pozwalają lepiej zrozumieć predyspozycje człowieka. W przyszłości możliwe będzie eliminowanie błędów i mutacji w sposób bezpieczny i etyczny.
Nie wszystko w demokracji jest złe, dlatego dobre praktyki można zachować, całkowicie odchodząc jednak od kapitalizmu, w którym jedni mają wszystko, a inni nic. O kształcie świata powinien decydować każdy człowiek. W dobie cyfryzacji jest to możliwe. Sam jestem gotów stworzyć taki system jako programista i magister informatyki.
Popieram ideę „janosikowego”, pod warunkiem że będzie ona sprawiedliwa i nastawiona na równość. Dzielenie się z biedniejszym jest przejawem dobra. Dotyczy to ludzi, regionów i państw.

Komentarze
Prześlij komentarz