Moje subiektywne wrażenie sugeruje, że bardziej prześladowani są ci, którzy mają zdrowy kręgosłup moralny, niż ci, którzy odeszli od wspomnianych zasad i stworzyli schemat życia, który dla wierzących może być przedsiąkiem piekła. Tymczasem jednym z głównych tematów debat telewizyjnych są kulturowe podejścia do obu wspomnianych modeli.
Kiedy słyszę wypowiedzi psychologów mówiących, że homoseksualizm nie jest chorobą, uwydatnia się ich niekończąca się pomyłka. Homoseksualizm jest tendencją, bądź wrodzoną, bądź pod wpływem niesłusznych postaw, stylem życia, którego źródła da się leczyć - atmosfera w rodzinie, środowisko społeczne, w którym przebywa młody człowiek czy rodzące się skłonności, które zdusić można w zarodku, poprzez rozmowy z psychologami, psychiatrami czy też osobami, którym z tendencji tych udało się uwolnić. Skoro zgodnie z moim poglądem homoseksualizm nie powinien być traktowany jako choroba, to jednak, od początku jego zaistnienia, może być poddany leczeniu zgodnie z postawą osoby zainteresowanej. Przyrównać możemy to do choroby alkoholowej, której nie można wyleczyć, jednak zaleczyć na każdym etapie, pod warunkiem szczerej chęci uzależnionego i jego ciężkiej pracy nad niwelowaniem głodu alkoholowego i eliminowaniem z życia myślenia o szkodliwej substancji. Podejście mówiące, że homoseksualizmu nie da się wyleczyć, przypomina biblijne podejście Piłata.
Wiele osób o takim podejściu twierdzi, że homoseksualizm nie jest chorobą, więc nie wymaga leczenia. Jednak podejście chrześcijan szuka sposobu na pokonanie każdego zła. Choroba jest zjawiskiem niszczącym organizm, homoseksualizm zaś niszczy zdrową duchowość.
Dlaczego jest złem? Ponieważ każda osoba, dostrzega różnicę pomiędzy kobietą i mężczyzną, a także wie, że są oni do siebie dopasowani. Nie wspominając już o tym, że Bóg zadecydował o podziale płci, więc jest ona od początku dobra - jej przeciwieństwo złe. Kobieta i mężczyzna, zostali tak dopasowani, że idealnie się dopełniają i jednoczą w związku miłości duchowej i cielesnej.
Homoseksualizm niszczy tę harmonię, ponieważ nie ma on nic wspólnego z ładem wszechświata, ani z istotą związku, który powinien dążyć do przekazania życia nowej istocie. A to dokonuje się zawsze dzięki elementowi męskiemu i żeńskiemu. Mogę zrozumieć, iż osoba genetycznie na wstępie została skonstruowana tak, iż pociąga ją ta sama płeć, ale to nie znaczy, że jest to dobre, a wręcz przeciwnie. To zło należy eliminować poprzez badania psychologiczne i genetyczne.
Homoseksualiści nie powinni czuć się zagrożeni, ani żyć z przekonaniem, że są źli, bowiem mogą być dobrymi ludźmi dzięki wpływowi Boga. Jednak rzeczy należy nazywać po imieniu, więc homoseksualizm nie jako choroba powinna być traktowana jako zachowanie odbiegające od normy, ładu i porządku, nie tylko społecznego, ale przede wszystkim porządku natury, która nas otacza.
Współczesna medycyna jest jednak w stanie określić, przewagę hormonów u każdego człowieka. Skutecznym podejściem, jest także wstrzymanie się z ostateczną decyzją swojej płciowości samego dziecka, czyli poczekanie, aż będzie gotowe do podjęcia samodzielnej decyzji, biorąc pod uwagę badania lekarskie, jednocześnie będąc świadomym podejścia społeczeństwa do tej decyzji.

Komentarze
Prześlij komentarz