Kilka tygodni temu byłem w kinie na filmie „Życie Pi”. Dawno temu czytałem książkę na podstawie, której ten film powstał. Na filmie byłem razem z moją dziewczyną, o której już wcześniej wspominałem kiedy to miałem obawy, że już więcej jej nie zobaczę. Po filmie rozmawialiśmy na temat naszych przemyśleń co do przesłania tego obrazu a szczególnie na temat tego, która wersja opowiadania Pi była prawdziwa. Moje zdanie jest takie, że obie wersje są prawdziwe. Już nie chcę dochodzić do tego, która wersja reprezentuje jaki świat – rzeczywisty i duchowy. Pierwsza wersja opowiedziana przez Pi to wersja w której głównymi bohaterami były zwierzęta i jego osoba na łódce dryfującej poprzez ocean. Cały film pokazuje tą wersję wydarzeń. Pod koniec filmu jest informacja że Pi w tych zwierzętach widział ludzi. Czy to byli ludzie w których Pi widział zwierzęta, czy może zwierzęta w których Pi widział ludzi, to dla mnie nieistotny aspekt. Istotne jest dla mnie to, że w mojej wyobraźni ukazał się obraz rzeczywistego świata i duchowego. Kiedy opisujemy świat duchowy – Boży, tak naprawdę opisujemy odbicie świata rzeczywistego, który bezpośrednio dotykamy i widzimy. Te opisy są do siebie bardzo podobne, jednak używa się do tego innych słów, ponieważ istota tych dwóch światów jest trochę inna. Tak na prawdę i świat duchowy, i rzeczywisty są prawdziwe, i w celu odnalezienia prawdziwej rzeczywistości, pełni absolutnej, wiedzy wszystkiego, należy zachować równowagę pomiędzy światem widzialnym i duchowym. Dlatego Jezus wspominał, że Królestwo Boże już jest na ziemi wśród nas i objawi się w czasach ostatecznych, kiedy ludzie otworzą oczy duszy by zauważyć w świecie widzialnym Królestwo Boże. W czasach ostatecznych Świat Duchowy, Boży, Niebieski, zrówna się ze światem ludzkim, ziemskim, dotykalnym. Wtedy będzie pełnia harmonii i śmierć zostanie do końca pokonana. Poznamy wtedy także wszystko takim jakim jest na prawdę. Dlatego świat nauki, wynalazków i postępu jest bardzo ważny w drodze ku poznaniu rzeczywistości, która nas otacza. Jednak ani osoby duchowe nie mogą zapominać o świecie widzialnym, ani osoby stąpające twardo po ziemi nie mogą się zamykać na świat duchowy, ponieważ wtedy i jedni i drudzy nie poznają rzeczywistości takiej jaka jest na prawdę. Dlatego tak ważną osobą dla mnie jest postać św. ks. Jana Bosko, który stwierdził, że jedną nogą jest na ziemi a drugą w Niebie. Myślę, że właśnie to prowadziło go do zbliżenia się do Prawdy, Boga i istoty stworzenia, co dawało mu siły do zmieniania rzeczywistości na lepsze.
Można też spojrzeć na historię Pi jak na opowieść o ludzkiej wolności w nadawaniu sensu doświadczeniom granicznym. W sytuacjach skrajnych, gdy rozpadają się znane nam struktury bezpieczeństwa, człowiek nie tylko walczy o biologiczne przetrwanie, ale również o ocalenie znaczenia własnego istnienia. Wyobraźnia, wiara i rozum nie są wtedy ucieczką od rzeczywistości, lecz narzędziami jej integrowania – sposobem, by chaos nie stał się absurdem. Opowieść Pi pokazuje, że prawda nie zawsze objawia się jako zimny zapis faktów, ale czasem jako narracja, która pozwala człowiekowi zachować godność, nadzieję i zdolność do dalszego życia. W tym sensie wybór opowieści jest aktem odpowiedzialności za własne człowieczeństwo, a równowaga między tym, co widzialne i duchowe, staje się nie tylko drogą do poznania świata, lecz także do ocalenia samego siebie.

Komentarze
Prześlij komentarz