Przejdź do głównej zawartości

[15.01] - [23/02/2013] - Jaki jest mój obraz dobrego kapłana? (cz.3)

Jaki jest mój obraz dobrego kapłana?

Nie muszę pisać ojcu o tym czego oczekiwał Franciszek od swoich braci i jak się oburzał na ich nieposłuszeństwo, w kwestii budowania budynków sakralnych i ubóstwa. Franciszek chciał pielgrzymować tak jak Jezus – głosząc Słowo wszędzie, gdzie trafił. Żył, co prawda, ideałami i w świecie (tak się wydaje) w sposób, jaki nie da się żyć. Jednak Franciszek potrafił. Jeśli on potrafił, jeśli Jezus potrafił, to również inni pasterze, gdyby chcieli, to by potrafili. 

Rozumiem ich jednak, bo sam się nie umiem wyzwolić się z kajdan, które ograniczają moją swobodę głoszenia Ewangelii wynikającą ze strachu bycia wyśmianym czy potępionym. Tą wędrówkę widzę wyraźniej wśród misjonarzy, którzy przemierzają kilkaset, czasami kilka tysięcy kilometrów, by odwiedzić wszystkie wioski, rozsiane na dużym obszarze. W Polsce kapłani czują się zbyt dobrze. Siedzą w zaciszu swoich parafii, czują się bezpiecznie – nikt nie wpadnie na plebanię, czy do kościoła, by wszystkich wymordować (choć zdarzały się przypadki agresji wobec przedstawicieli Kościoła). Ta sytuacja rozleniwia polskich kapłanów. Na moim blogu napisałem, że czym więcej wokół nas zła, tym również więcej dobra, jakby samo ono zwyciężało. Misjonarze czują się zagrożeni, co powoduje, że są bardziej aktywni. Nie twierdzę, że trzeba teraz tworzyć sztuczną atmosferę zagrożenia wśród kapłanów, bo to nie jest dobre. Powinni jednak kapłani polscy być świadomi, że jeśli zaniedbają swoją posługę, takie zagrożenia same mogą się pojawić. Przez bierność pozwolimy złu wejść do świata, który jest wokół parafii, diecezji, Polski i dalej Europy i Świata. Co zaniedbamy wokół swojej parafii może przynieść duży wpływ na losy świata. Jeśli jeden kapłan opuści ręce i stwierdzi, że nie da rady (wtedy wzorcem powinien być Mojżesz z uniesionymi rękoma, bowiem w tej sytuacji odnosił pozytywne efekty w trakcie potyczek zbrojnych Izraela z podbijanymi ludami) to wielu innych za nim pójdzie i tak lawinowo, zaniedbanie jednego kapłana wpłynie na wejście zła do całego Kościoła i świata. Tam, gdzie nie ma dobra, pojawia się pustka, a tam, gdzie jest pustka pojawia się zło.

Pasterz powinien być świadomy, że tak jak wiara, tak też jego powołanie w trakcie posługi może się zmieniać. Życie, świat, kosmos, dusza, działają trochę jak sinusoida. Można porównać to do oddychania. Czasem, gdy za głęboko oddychamy możemy osłabić organizm i stracić przytomność. Kiedy przestaniemy oddychać, również może się tak stać. We wszystkim jest potrzebna równowaga. Więc pasterze powinni być przygotowani na to, że owa sinusoida dotknie także samego Kościoła. Jak w rachunkowości i fizyce – równowaga musi być zachowana. Czasem odczujemy spełnienie, czasem będziemy czuli pustkę, a czasem popadniemy w stan depresji, która nada wszystkiemu znaczenie bezsensu i chęć porzucenia Kościoła. 

Może się zdarzyć nawet tak, że wątpliwości nas przytłoczą i będziemy chcieli przejść na złą stronę, a dusza będzie nas tam ciągnęła. Wtedy ważne jest, abyśmy mieli zaufanie do Boga, że przyjdzie czas, kiedy znów poczujemy w sobie pragnienie dobra i pójdziemy za Nim. W najtrudniejszych sytuacjach to właśnie zaufanie do Boga często ratuje nie tylko nasze powołanie do bycia pasterzem, ale również naszą duszę i życie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[24.12] [24.12.2025] - Wprowadzenie do bloga "Widoki na Raj"

   (wprowadzenie do duchowej pielgrzymki) „Widoki na Raj” to nie tylko blog czy zbiór tekstów – to droga. Duchowa pielgrzymka, która prowadzi przez kolory doświadczeń i barwy historii osobistej ku pełni światła, którym jest sam Bóg. Nie ja mam być tu poznany, ale Ten, którego szukam i pragnę: Jezus Chrystus – obecny w Trójcy Przenajświętszej, żyjący i działający dziś przez Ducha Świętego w jedności z Ojcem. W treściach znajdziesz opowieści o słabości i upadkach, o szukaniu sensu oraz o chwilach, kiedy życie odsłaniało promyk Nieba. To barwne mozaiki – czasem jasne jak radość, czasem ciemne jak noc cierpienia – a jednak wszystkie razem układają się w obraz Miłosierdzia Boga, który nigdy nie opuszcza człowieka. Celem tego miejsca nie jest jedynie opisanie mojej historii. Celem jest zaproszenie Ciebie – czytelnika, pielgrzyma wiary – do odkrycia, że Bóg Ojciec naprawdę zna Cię po imieniu, Syn oddał swoje życie właśnie za Ciebie, a Duch Święty pragnie rozświetlić Twoje codzienne k...

[24.12] Różaniec Historii Zbawienia – Droga Modlitwy przez Czas i Wiarę

WPROWADZENIE DO RÓŻAŃCA HISTORII ZBAWIENIA Modlitwa, która prowadzi przez całe dzieje Boga z człowiekiem 1. Czym jest Różaniec Historii Zbawienia Różaniec Historii Zbawienia jest rozszerzoną, pogłębioną i medytacyjną formą modlitwy różańcowej , która prowadzi modlącego się przez całe dzieje zbawienia – od stworzenia świata, poprzez przymierza Boga z człowiekiem, historię Izraela, życie Maryi i Jezusa, dzieje Kościoła, aż po czasy współczesne i nadzieję przyszłości. Nie jest to nowa modlitwa w sensie treści – jest to nowy sposób przeżywania tej samej, niezmiennej modlitwy Kościoła , jaką jest różaniec, pogłębiony o ciągłą narrację biblijno-historyczną . Różaniec Historii Zbawienia: nie zastępuje klasycznego różańca , nie zmienia modlitw , nie wprowadza nowych formuł , lecz rozszerza pole rozważań , aby objąć całą drogę Boga z człowiekiem . To modlitwa dla tych, którzy: pragną lepiej rozumieć Pismo Święte , chcą zobaczyć sens historii , potrzebują duch...

[25.12] Etap 1 - Część 1 - Tajemnica 1 - "Stworzenie świata i człowieka"

ETAP pierwszy – TORA: Początek Objawienia Część pierwsza – Początek Stworzenia i Upadku Tajemnica pierwsza - "Stworzenie świata i człowieka" (Księga Rodzaju rozdział 1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i próżnią, ciemność była nad bezmiarem wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. I rzekł Bóg: „Niech się stanie światłość!” I stała się światłość. I widział Bóg, że światłość była dobra, i oddzielił Bóg światłość od ciemności. Tak rozpoczął się porządek świata — z chaosu powstała harmonia, z pustki – obfitość, z ciemności – światło. Stworzenie jest hymnem o Bożym Słowie, które przynosi sens. Nie powstało z przypadku, lecz z miłości. Każdy dzień stwarzania to rytm daru i odpoczynku, dzieło, w którym Bóg patrzy i mówi: „To jest dobre”. Człowiek jest koroną stworzenia — nie panem przeciwko światu, lecz opiekunem, współpracownikiem Boga w dziele życia. Być „na obraz Boży” znaczy odzwierciedlać Jego dobroć i twórczość. Świat jest świątynią, a każdy a...