Niestety również zła jest coraz więcej i jego siła wzrasta. Z racji tego, że widać coraz więcej zła, rodzi się także coraz więcej dobra – tak jak przeciwciała rodzą się po to, by walczyć z wirusami. Jednak wtedy, kiedy przyjdzie powtórnie Jezus, zjednoczony z Bogiem i wszystkimi oświeconymi prorokami, oddzieli ostatecznie to, co dobre, od tego co złe i nastanie samo Dobro.
Tak jak w Ewangelii Tomasza: 57 Rzekł Jezus: „Królestwo Ojca podobne jest do człowieka, który ma dobre ziarno. Nieprzyjaciel jego przyszedł nocą i wrzucił kąkol do dobrego ziarna. Człowiek nie pozwolił wyrwać kąkolu i powiedział im: 'Abyście przychodząc wyrwać kąkol, nie wyrwali z nim i pszenicy. W dniu bowiem żniw, gdy ukaże się kąkol, zbierze się go [i] spali'”.
Kiedy powróci Jezus, nie będzie potrzebna ewolucja i rozwój. Osiągnięta zostanie wtedy pełnia. Dlatego, tak długo czekamy na przyjście Mesjasza. To nie Mesjasz się ociąga, tylko my się ociągamy, w odkrywaniu Królestwa Bożego i pomnażaniu tego co dobre. Kiedy będzie wystarczająco dużo dobra, Mesjasz powtórnie przyjdzie.
Dobro, to także poszukiwanie Prawdy. Wtedy więc, kiedy poznamy pełną Prawdę, a będzie to czas żniw, poznamy też Jezusa, który przyjdzie w chwale. Możemy być jednak pewni, że mimo wszystko, jeszcze wtedy będzie dużo zła. Mesjasz rzuci to, co złe w otchłań, piekło, ogień, pustkę, czy jak kto woli nicość. Po prostu zło odejdzie tam, gdzie jego miejsce, a dobro tam, gdzie miejsce dobra. Zło będzie zatem przeciwieństwem idealnego Dobra, a dobro osiągnie swój ideał w Dobru. Ludzie, którzy będą po stronie zła skończą w miejscu, gdzie jest miejsce zła, a Ci, którzy będą po stronie dobra, zostaną wpuszczeni tam gdzie miejsce dobra. Najtrudniejsza będzie sytuacja tych, którzy nie będą zdecydowani – Ci, którzy mają w sobie tyle samo zła, co dobra. Dotyczy to również tych, którzy nie snuli refleksji nad swoją przyszłością, a ich życie, było zestawieniem dobra i zła. Jednak są tacy ludzie, którzy wybrali dobro nieświadomie – czynili dobro nie myśląc nawet o tym. Przykładem są słowa Ewangelii Mateusza:
Mateusz 6,3 „Ale ty, gdy czynisz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja.”
To część Kazania na Górze, gdzie Jezus uczy, by czynić dobro w skrytości, a nie dla pokazania się przed ludźmi.
Dlatego wszyscy, którzy są po stronie dobra, bez trudu przejdą do Nieba, Raju, Edenu, Królestwa Bożego, bez względu na ujęcie, czyli miejsca przygotowanego dla Dobra i zawsze będzie do Niego prowadził Jezus, czy w to ktoś wierzy czy nie. Niezdecydowani będą w czyśćcu i tutaj odczuwać będą wielkie cierpienie, ponieważ dręczyć będzie ich rozdarcie. Jedna ich część będzie chciała pójść ku dobru, a druga ku złu. Jedna część będzie chciała być potępiona, druga zbawiona. Trudno sobie nawet wyobrazić, jak wielkie będzie to cierpienie, kiedy dokładnie, tyle samo będzie w tym czasie dobrego, co złego w tym człowieku. Dlatego Jezus ostrzegał przed postawą bycia letnim. Każdy powinien wybrać swoje miejsce i całkowicie się temu poddać. Wierzę jednak, że dobra było, jest i będzie więcej, bo Bóg zawsze, ze zła wyciąga podwójne dobro i działa to wykładniczo, aż do nieskończoności. Podobnie, jak w organizmie jest więcej dobrych organów, bakterii, komórek, niż tych złych. Jednak rzadko zauważamy, iż organizm działa i żyje, natomiast częściej, że choruje i umiera. Częściej mówi się o tym co złe i łatwiej jest to zapamiętywane, natomiast rzadziej chwalimy i z uwagą słuchamy, tego co dobre. Wokół tej postawy krążą moje myśli, bowiem czuję chęć bycia zbawionym.

Komentarze
Prześlij komentarz