„Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego. Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się i pytali: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Jezus odrzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi."
W ten sposób nikt nie będzie się wywyższał ponad innych. Warto pamiętać, że kto chce zdobyć wszystko naraz, zdobywa nic. Tylko Bóg jest wszystkim, a my możemy się do tej pełni jedynie zbliżać. Człowiek niechaj nie pyszni się zatem i bierze tyle, ile jest w stanie przyjąć.
Kiedy zostałem wyrzucony z zakonu bez podania przyczyny, poczułem się jak owca rzucona między wilki. Długo trwało, zanim przywykłem do życia wśród nich. Na szczęście spotkałem wielu dobrych ludzi, przy których czułem się jak wśród swoich. Przez rok studiowałem teologię – znów byłem pośród bliskich mi duchem. Walczyłem wówczas z wieloma myślami, bo Bóg chciał mnie przemienić, a ja nie wiedziałem, jak się temu poddać.
Po raz pierwszy ujrzałem światłość na rekolekcjach w Ustroniu w 2004 roku. Nie wiedziałem, jak się zachować w takim stanie, więc uczyłem się po omacku jak to kontrolować. Gdy rok później sytuacja się powtórzyła, powoli zacząłem odczuwać ulgę. Dziś radzę sobie z tym darem znacznie lepiej, a Jezus mi w tym pomaga.
Świat, w którym żyjemy, przepełniony jest naturą. Natura nie zna dobra ani zła – trwa w idealnej harmonii, nieświadoma nawet własnego istnienia. Człowiek poprzez grzech pierworodny poznał dobro i zło, lecz przez wieki nie umiał się w tej rzeczywistości odnaleźć. Wtedy przyszedł Jezus i objawił światu Prawdę. Dzięki Duchowi Świętemu nadal ją objawia tym, którzy do Niego należą. Jezus zapanował doskonale nad dobrem i złem, otwierając nam drogę do harmonii, Prawdy i pełni życia. Bóg ze zła wyciągnął podwójne dobro, a każdy człowiek kroczy dziś tą samą drogą – już nie jak ślepy, lecz zdolny do poznawania i badania. Czyńmy więc to, do czego wezwał nas Jezus.

Komentarze
Prześlij komentarz