Wracając do mojego snu, który miałem 7 lat temu, i o którym pisałem 9 grudnia 2012 w niedzielę. Zastanawiałem się, czym mogą być spodki odlatujące z ziemi. Mój przyjaciel, z którym rozmawiam przez komunikator, zasugerował mi, że to może obcy – kosmici. Ja nie wiem co to mogło oznaczać. Może to obcy, może to ludzie przybywający z przyszłości, lub inne istoty stworzone przez ludzi z przyszłości. Może to Aniołowie, a może to spodki, zwyczajnie wyprodukowane w niedalekiej przyszłości, by nas ewakuować, lub przenieść w inne miejsce w czasie lub/i przestrzeni. Nie do mnie należy oceniać, co on oznaczał. Miałem taki sen i może są mądrzejsi ode mnie, którzy będą potrafili to zrozumieć, a być może dowiemy się, co on znaczył, gdy już przyjdzie ten czas.
Mój przyjaciel, z którym rozmawiam przez komunikator, jest wielkim zwolennikiem dobra, i stara się głosić przesłanie go. On twierdzi, że Dobro było na początku – ja twierdzę, że Miłość była na początku – w Ewangelii św. Jana jest napisane, że Słowo było na początku. Myślę, że tak na prawdę spieramy się o to co było najpierw – jajko czy kura (może coś pomiędzy jajkiem a kurą :) ? ). Wydaje mi się, że każdy z nas ma po części rację. Słowo było na początku – w Słowie była Miłość – Miłość i Słowo było Dobre. Słowo stwarza – miłość sprawia, że mamy ochotę, uczynić coś dobrego – to wszystko już jest dobre i to Dobro wraz z Miłością i Słowem, przymnaża jeszcze więcej Dobra, Miłości i Słowa, dzięki czemu, jest go coraz więcej. To wszystko można by sprowadzić do pojęcia Bóg. Jezus był również przepełniony wszystkimi tymi cechami. Tak samo jedna religia może twierdzić, że Bóg jest miłością – inna, że Bóg jest światłością – jeszcze inna, że jest dobry. Tak na prawdę można by powiedzieć, że nikt się nie myli i nikt nie ma racji. Dopiero kiedy zbierze się wszystkie dobre rzeczy z tych trzech „religii”, możemy odnaleźć pełnię – samą Prawdę. Dlatego powinniśmy poszukiwać Prawdy, nie tylko w Kościele katolickim, czy nawet chrześcijaństwie.
Na początku rozwoju Kościoła, zapożyczono różne tradycje, wierzenia i symbole z, innych wyznań i kultur, by przybliżyć się do nich i aby łatwiej było im wejść do wspólnoty Chrześcijan. Ważne, by to, co jest zapożyczane, prowadziło do Dobra, Miłości, Światła. Uważam, że na początku była Miłość, która jest Dobra. Miłość uzdalnia Boga, do wypowiadania Dobrych Słów, wynikających z Jego charakterystycznej cechy, która prowadzi jedynie do Dobra. To Słowo stworzyło Świat. Nie było to takie słowo, jak my wypowiadamy. Była to po prostu myśl sprawcza, która zapoczątkowała wszystko i to wszystko, charakteryzowane było przez Dobro.
Jednak słowo może być także złe, niszczycielskie i uśmiercające. W tej chwili narodziła się we mnie myśl, na temat Trójcy Świętej. W Starym Testamencie wskazywano na dualizm podejścia do Boga, jako dobrego i złego, jednakowoż Bóg zawsze pozostaje postacią, którą charakteryzuje Dobro. Jezus głosił dobrą nowinę poprzez Słowo, którego głównym przesłaniem była Miłość. Natomiast Miłość to światło Ducha Świętego, które nas oświeca, dając mądrość i uzdalniając do czynienia dobra i głoszenia Słowa. { Bóg Ojciec = Dobro | Syn Boży = Miłość | Duch Święty = Słowo }. Te trzy elementy wzajemnie się przenikają, tworząc jedność i pełnię. Zdaniem zaś świętego Pawła istnieje wiara, nadzieja i miłość, te trzy – z nich zaś największa jest miłość. Na tym etapie rozważań można nawiązać do Jedynego Boga, w którego wszyscy wierzymy – Ducha Świętego, który napełnia nas nadzieją i – Jezusa, który bezgranicznie przepełniony był miłością. Wszystko to zarazem tworzyło jedność. Ta jedność niczym okrąg, rozszerza się, aż do osiągnięcia nieskończonej pełni.

Komentarze
Prześlij komentarz