Przejdź do głównej zawartości

[04.01] [13/12/2012] - Sen – „Kobieta w zwiewnej szacie”

 

Tego dnia miałem sen. Szedłem ciemnym korytarzem. Miałem przeczucie, że zbliża się czas Jezusa. Odwróciłem się za siebie i zobaczyłem Grób Pański. Z grobu zaczęło wydobywać się światło i coś na wzór błyskawic. Wiedziałem, że to już teraz. Chciałem przywitać zmartwychwstałego Jezusa. Na końcu korytarza był uskok w kształcie litery „L”. Pomyślałem, że zrobię niespodziankę Jezusowi i poczekam na niego za zakrętem. Odczekałem chwilę i z za zakrętu, zamiast Jezusa, wyłoniła się kobieta w zwiewnej szacie. Czułem, że ona zaprowadzi mnie do Jezusa. Złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą. Była to drobna i szczupła kobieta. Podeszliśmy do wąskiego i ciasnego tunelu. Miałem wrażenie, że jestem w moim domu. Ona bez problemu zmieściła się w przejściu. Ja wiedziałem, że się nie przecisnę, mimo tego, że próbowałem przejść na czworakach czy czołgając się. Bałem się, że się zaklinuję i zostałem w domu. W tym momencie obudził mnie budzik Rano poszedłem do kościoła. W kościele trochę czasu poświęciłem na myślenie, o moim śnie. Przypomniały mi się wtedy słowa Jezusa, o tym, że brama do Królestwa Bożego jest ciasna, jak ucho igielne. Wielbłądy, żeby przejść przez to ucho – małą bramę – muszą przejść na klęczkach. Miałem wrażenie, że jestem za duży – za dużo we mnie pychy, a za mało pokory. Dlatego nie potrafiłem zmieścić się w tym przejściu, podobnie jak w moim śnie.To były moje pierwsze roraty w tym roku. Rozpoczęło się kazanie. Uświadomiłem sobie, że w pierwsze dni rorat, mowiono o świętych, którzy bardzo mnie kiedyś pociągali i dodawali sił do rozwoju duchowego. Była tam mowa o św. ks. Janie Bosko i św. Dominiku Savio. Mocno odbili się oni na moim życiu, podobnie jak św. Jan od Krzyża, św. Teresa Wielka i św. siostra Faustyna. Trochę było mi żal, że od początku nie uczestniczyłem w roratach. Na kazaniu ksiądz mówił o św. Franciszku Ksawerym – pierwszym misjonarzu w Japonii i jego uczniu Pawle Mika. Opowiadał o tym, że Ci którzy w tym czasie wierzyli w Jezusa w Japonii i nie zaparli się Jego imienia, zostali skazani na śmierć. Mówiono o dużej liczbie męczenników. Jednak opowiadanie opisywało przede wszystkim Pawła Mikę i dwóch ministrantów – jednego 12 letniego, a drugiego 13 letniego. Wszyscy zostali skazani na śmierć przez ukrzyżowanie. Jeden z tych ministrantów zapytał się oprawców – „który krzyż jest jego”. Kiedy ministrant dowiedział się na którym krzyżu umrze, podszedł do niego i przytulił się, dziękując za to, że umrze jak Chrystus. Ja jestem dosyć gruboskórny i rzadko płaczę, ale w tej chwili, gdy wyobraziłem sobie, jak ten chłopiec przytula się do krzyża i uroniłem w kościele dwie duże łzy.

Po Mszy Świętej pomyślałem, że tak na prawdę Bóg, przez tą śmierć, im pobłogosławił. Oni byli szczęśliwi, że umierają dla Chrystusa. Od początku swojej drogi jako chrześcijanie byli prześladowani, wyśmiewani, odrzucani, a ta śmierć była dla nich wybawieniem od całego świata. Mogli spokojnie odejść do Pana i zapomnieć o zepsutym świecie bez wiary w Chrystusa. Ja w tym czasie czułem dużą bliskość z tymi męczennikami. Też czasami chciałem już odejść. Chciałem mieć święty spokój. Nie chciałem być cały czas źle oceniany przez to, że wierzę w Chrystusa. Dwa tygodnie wcześniej zostałem zwolniony z pracy. Wcześniej też długo nie pracowałem w jednym miejscu. Wiem, że bardzo źle odbierane jest to, że mówi się w miejscu pracy o Bogu i wierze, więc starałem się ograniczać. Mimo to myślę, że pracodawcy wyczuwają, kiedy ktoś ma silną wiarę. Wyczuwają to także inni pracownicy. Wiara w człowieku jest w dzisiejszych czasach źle odbierana i często wystawiana na pośmiewisko – szczególnie, kiedy ktoś o niej głośno mówi. Zawsze tak było i dlatego Jezus został zabity. To jednak nie znaczy, że zawsze ma tak być. Mam jednak nadzieję, że moje słowa, są dla Was, jak mała iskierka dająca życie w Trójcy Świętej dzięki Bogu w niej ukrytemu.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[24.12] [24.12.2025] - Wprowadzenie do bloga "Widoki na Raj"

   (wprowadzenie do duchowej pielgrzymki) „Widoki na Raj” to nie tylko blog czy zbiór tekstów – to droga. Duchowa pielgrzymka, która prowadzi przez kolory doświadczeń i barwy historii osobistej ku pełni światła, którym jest sam Bóg. Nie ja mam być tu poznany, ale Ten, którego szukam i pragnę: Jezus Chrystus – obecny w Trójcy Przenajświętszej, żyjący i działający dziś przez Ducha Świętego w jedności z Ojcem. W treściach znajdziesz opowieści o słabości i upadkach, o szukaniu sensu oraz o chwilach, kiedy życie odsłaniało promyk Nieba. To barwne mozaiki – czasem jasne jak radość, czasem ciemne jak noc cierpienia – a jednak wszystkie razem układają się w obraz Miłosierdzia Boga, który nigdy nie opuszcza człowieka. Celem tego miejsca nie jest jedynie opisanie mojej historii. Celem jest zaproszenie Ciebie – czytelnika, pielgrzyma wiary – do odkrycia, że Bóg Ojciec naprawdę zna Cię po imieniu, Syn oddał swoje życie właśnie za Ciebie, a Duch Święty pragnie rozświetlić Twoje codzienne k...

[24.12] Różaniec Historii Zbawienia – Droga Modlitwy przez Czas i Wiarę

WPROWADZENIE DO RÓŻAŃCA HISTORII ZBAWIENIA Modlitwa, która prowadzi przez całe dzieje Boga z człowiekiem 1. Czym jest Różaniec Historii Zbawienia Różaniec Historii Zbawienia jest rozszerzoną, pogłębioną i medytacyjną formą modlitwy różańcowej , która prowadzi modlącego się przez całe dzieje zbawienia – od stworzenia świata, poprzez przymierza Boga z człowiekiem, historię Izraela, życie Maryi i Jezusa, dzieje Kościoła, aż po czasy współczesne i nadzieję przyszłości. Nie jest to nowa modlitwa w sensie treści – jest to nowy sposób przeżywania tej samej, niezmiennej modlitwy Kościoła , jaką jest różaniec, pogłębiony o ciągłą narrację biblijno-historyczną . Różaniec Historii Zbawienia: nie zastępuje klasycznego różańca , nie zmienia modlitw , nie wprowadza nowych formuł , lecz rozszerza pole rozważań , aby objąć całą drogę Boga z człowiekiem . To modlitwa dla tych, którzy: pragną lepiej rozumieć Pismo Święte , chcą zobaczyć sens historii , potrzebują duch...

[25.12] Etap 1 - Część 1 - Tajemnica 1 - "Stworzenie świata i człowieka"

ETAP pierwszy – TORA: Początek Objawienia Część pierwsza – Początek Stworzenia i Upadku Tajemnica pierwsza - "Stworzenie świata i człowieka" (Księga Rodzaju rozdział 1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i próżnią, ciemność była nad bezmiarem wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. I rzekł Bóg: „Niech się stanie światłość!” I stała się światłość. I widział Bóg, że światłość była dobra, i oddzielił Bóg światłość od ciemności. Tak rozpoczął się porządek świata — z chaosu powstała harmonia, z pustki – obfitość, z ciemności – światło. Stworzenie jest hymnem o Bożym Słowie, które przynosi sens. Nie powstało z przypadku, lecz z miłości. Każdy dzień stwarzania to rytm daru i odpoczynku, dzieło, w którym Bóg patrzy i mówi: „To jest dobre”. Człowiek jest koroną stworzenia — nie panem przeciwko światu, lecz opiekunem, współpracownikiem Boga w dziele życia. Być „na obraz Boży” znaczy odzwierciedlać Jego dobroć i twórczość. Świat jest świątynią, a każdy a...